Amarantus, czyli szarłat, to roślina z rodziny Amaranthaceae, rodzaju Amaranthus, która pochodzi z Ameryki Południowej. Inkowie, Majowie i Aztecy wierzyli, że dla wojowników jest ona źródłem siły i męstwa.

Obecnie – dzięki jej właściwościom odżywczym – w literaturze często określa się ją mianem zboża XXI wieku. Szarłat cieszy się coraz większą popularnością na świecie; włącza się go do wielu diet – zarówno prozdrowotnych, jak i leczniczych. (1,2)

Amarantus – zboże cenione od tysiącleci

Amarantus (Amaranthus cruentus L.) to roślina znana od ponad 4 tys. lat – należy do niej ok. 60 gatunków. Jego kwiatostany charakteryzują się dużą różnorodnością pod względem kolorystycznym i mogą osiągać ok. 50 centymetrów długości. Jeden kwiatostan produkuje 50 tysięcy soczewkowatych nasion o średnicy do 1,5 milimetra.

Do celów spożywczych uprawia się najczęściej Amaranthus cruentus. Z szarłatu pozyskuje się nasiona, płatki, popping (amarantus ekspandowany), mąki, kasze, kleiki, musli oraz liście i kwiatostany. Wszystkie te produkty można włączać do diety – zarówno osób zdrowych, jak i chorych. (1)

Nasiona szarłatu pod względem wartości odżywczej przewyższają wszystkie inne zboża. Docenia się je przede wszystkim z powodu wysokiej zawartości białka, które wyróżnia się bardzo dobrym składem biologicznym, lepszym nawet od białka soi. Znajdują się w nim wszystkie aminokwasy egzogenne, których organizm nie potrafi syntetyzować, a które są niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania. (1,2)

Tłuszcze w składzie szarłatu – właściwości

Amarantus ceni się także ze względu na skład biologiczny tłuszczów zawartych m.in. w jego nasionach. Zwraca się uwagę na wysoką zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym kwasu linolowego i kwasu oleinowego. W tłuszczu szarłatu nie ma cholesterolu, dlatego amarantus może stanowić element profilaktyki miażdżycowej. (1)

W skład lipidów szarłatu wchodzi natomiast skwalen – organiczny związek chemiczny o silnej aktywności przeciwutleniającej. Warto zaznaczyć, że skwalen jest elementem płaszcza lipidowego ludzkiej skóry. Uważa się, że jego obecność w diecie może wpływać nie tylko prozdrowotnie, ale i terapeutycznie, m.in. regulować stężenie cholesterolu w osoczu krwi, działać detoksykacyjnie i wspierać pracę wątroby, a także wydłużać życie komórek.

Poza tym związek ten działa przeciwzapalnie, przeciwbólowo i przeciwalergicznie oraz wspomaga funkcjonowanie układu immunologicznego. Co ciekawe, skwalen znalazł też zastosowanie w produkcji części komputerowych i przemyśle kosmetycznym. (1,2)

Jakie jeszcze zalety ma szarłat?

W nasionach amarantusa znajduje się też sporo włókna pokarmowego, które korzystnie wpływa na perystaltykę jelit, reguluje rytm wypróżnień i zapobiega zaparciom. To również dobre źródło żelaza i wapnia, które organizm może łatwo przyswoić, dlatego szarłat włącza się do diety kobiet w ciąży, seniorów i osób z niedokrwistością.

Można też podawać go pacjentom z celiakią, uczuleniem lub nadwrażliwością na gluten, ponieważ to białko roślinne nie występuje w jego składzie. (1,2)

Nieprzetworzone technologicznie nasiona amarantusa, po ugotowaniu, mogą stanowić częściowy lub całkowity zamiennik każdej innej kaszy – warto zastępować nimi np. kaszę jaglaną lub gryczaną. To idealny dodatek do mięs, warzyw oraz ryb. Mąkę pozyskaną z szarłatu wykorzystuje się do wypieku chleba lub ciastek. (2)

Źródło:

  1. Szwejkowska, S. Bielski. Wartość prozdrowotna nasion szarłatu (Amaranthus cruentus L.). Postępy Fititerapii. 2012; 4: 240 – 243
  2. Medycyna Praktyczna, http://dieta.mp.pl/lista/139602,amarantus-czy-warto-go-jesc, data dostępu: 10.06.2017