W języku potocznym często mówi się o dobrym lub złym cholesterolu. Co oznaczają te pojęcia i czym różnią się oba rodzaje związku? Oto garść przydatnej wiedzy na ten temat.

Cholesterol – kiedy pomaga, a kiedy szkodzi?

Cholesterol jest sterolem szeroko rozpowszechnionym we wszystkich komórkach organizmu i pełniącym bardzo wiele ważnych funkcji. To dzięki niemu, pod wpływem promieni UV, syntezowana jest witamina D3. To on przyczynia się do produkcji niektórych hormonów (w tym estrogenów i testosteronu), stanowi także ważny składnik żółci, przez co wspomaga trawienie tłuszczów, a to tylko niektóre z jego właściwości. Część cholesterolu jest wytwarzana w naszym ustroju, części dostarczamy wraz z pokarmami zwierzęcymi. Cholesterol jest więc związkiem koniecznym do utrzymania zdrowia, jednak spożywanie go w nadmiernych ilościach może okazać się bardzo niebezpieczne i przyczynić do powstania miażdżycy – przewlekłej choroby zwyrodnieniowej, która może skończyć się zawałem, udarem mózgu czy amputacją nogi.
Profilaktyka miażdżycy jest niezwykle ważna dla zachowania zdrowia. Warto więc regularnie kontrolować swój profil lipidowy, obejmujący trójglicerydy oraz dwie główne frakcje cholesterolu: HDL i LDL.


Dobry i zły cholesterol – co to oznacza?

Istnieją różne frakcje lipoprotein, które w różny sposób wpływają na zdrowie. Który cholesterol jest zły, a który dobry? Złym cholesterolem nazywane są potocznie lipoproteiny LDL (z angielskiego low density lipoproteins) o małej gęstości (1,019 – 1,063 g/ml) i wielkości 20-25 nm, które wśród lipidów zawierają około 40% estrów cholesterolu [1]. Ich rola polega na transportowaniu cholesterolu z wątroby do tkanek pozawątrobowych. Cholesterol ten, po połączeniu z innymi substancjami, odkłada się w ścianach tętnic, przyjmując postać blaszek miażdżycorodnych, dlatego właśnie nazywamy go złym.
Jego przeciwieństwem jest frakcja HDL (high density lipoproteins), o dużej gęstości, wynoszącej 1,063 – 1,210 g/ml i wielkości poszczególnych cząsteczek 5-14 nm. Lipoproteiny te zawierają po 50% białek i lipidów. Zawarte w nich fosfolipidy – lecytyny – są zdolne oczyszczać tętnice z miażdżycorodnego cholesterolu i przenoszą go do wątroby [2]. Podsumowując – im więcej dobrego cholesterolu HDL w osoczu krwi, tym mniejsze ryzyko miażdżycy. Im zaś wyższe stężenie LDL, tym większe ryzyko choroby.

Normy cholesterolu w profilu lipidowym mieszczą się w następujących granicach: cholesterol całkowity: 114– 200 mg/dl, cholesterol LDL: 50 mg/dl, dla mężczyzn >40 mg/dl [3].

Po jakie produkty sięgać, by podwyższyć poziom dobrego cholesterolu?

Osoby dbające o zdrowie, w tym o prawidłowy poziom cholesterolu, powinny ograniczyć spożywanie mięsa, szczególnie: podrobów, wieprzowiny, kaczki, gęsi, tłustych wędlin. Sporo cholesterolu znajduje się także w smalcu, serach, maśle, śmietanie czy żółtkach jaj. Frakcję dobrego cholesterolu HDL zwiększają natomiast wartościowe oleje roślinne, w tym: olej lniany, słonecznikowy, wiesiołkowy, oliwa z oliwek. Dobrym pomysłem jest też sięganie po orzechy i ryby, jak łosoś lub śledź, które zawierają wartościowe nienasycone kwasy tłuszczowe. Do smarowania kanapek warto używać produktów Benecol®, wzbogaconych o skoncentrowaną dawkę stanoli roślinnych, które hamują przyswajanie cholesterolu i zwiększają wydalanie go z organizmu. Oprócz tego ważne jest spożywanie owoców i warzyw – są bogate w błonnik, który także ogranicza wchłanianie cholesterolu w układzie pokarmowym. Dodatkowo unikanie stresu, alkoholu oraz papierosów, a także regularna aktywność fizyczna – to dobre nawyki przeciwdziałające rozwojowi miażdżycy.

[1] Helena Ciborowska, Anna Rudnicka, Dietetyka. Żywienie zdrowego i chorego człowieka, Warszawa 2014, s.82-83
[2] ibidem
[3] Lek. Paweł Herman, Cholesterol i triglicerydy – panel lipidowy, Medycyna Praktyczna, dostęp: 21.07.2015